logo

pasek
gitarzysci

Valid XHTML 1.0 Transitional

tutorial

Wymiana progów w gitarze elektrycznej


(20 głosów, średnia ocena 4.15 na 5)

Wpis z dnia: 2009-08-18 13:30:05

Ostatnia modyfikacja: 2009-12-06 17:15:32

pasek

Na samodzielną wymianę progów zdecydowałem się podczas renowacji gitary. Początkowo miał to zrobić lutnik, jednak koszty takiego zabiegu okazały się być zbyt duże względem wartości gitary. W związku z tym postanowiłem zaryzykować.

 

 

Wybrałem progi firmy Sintoms o szerokości 2,8mm. Zestaw zakupiłem na stronie mayones.pl. Wykonane są one z tzw. niemieckiego srebra. W rzeczywisości bardzo ładnie się błyszczą w kolorze stalowym.

 

 

Najpierw musiałem pozbyć się starych i zużytych progów. W tym celu użyłem kombinerek oraz dwóch żyletek. Procedura jest następująca. Pod wyciągany próg z obu stron należy podłożyć żyletki. Najlepiej żeby ostrą częścią weszły pod główkę progu. Powierzchnia żyletek powinna oczywiście stykać się z podstrunnicą. Żyletki mają zabezpieczyć podstrunnicę przed uszkodzeniem kombinerkami. To na nich oprą się kombinerki podczas wyciągania progów. Wyrywanie rozpoczynamy oczywiście od krawędzi. główkę progu należy mocno złapać zębami kombinerek tak, żeby ich czubek przylegał do podstrunnicy (żyletek). Następnie mocno trzymając kombinerki próbujemy wyrwać próg ale nie siłowo do góry. Należy to robić tak jak wyciąga się gwoździe (chociaż inaczej się je "łapie") poprzez odginanie kombinerek. Jeśli widać, że podstrunnica się niszczy można spróbować z drugiej strony. W moim przypadku progi siedziały mocno ale przy wyciągnaniu nie było problemów i podstrunnica się nie poniszczyła.

 

 

Po usunięciu progów niezbędne jest wyrównanie podstrunnicy. W moim przypadku promień krzywizny był nieduży, więc użyłem płackiego drewnianego klocka z papierem ściernym. Szlifować należy wzdłuż całą podstrunnicę starając się nie robić tego wyłącznie w jednym miejscu tak żeby zachować promień krzywizny i równomiernie zetrzeć drewno. Ja użyłem papieru o gęstości 400. Jeśli promień krzywizny jest większy może przydać się odpowiednio wyprofilowany klocek. Niestety często promień jest zmienny i nawet takie podejście może nie wystarczyć.

pasek

Wpis z dnia: 2009-08-18 13:36:37

Ostatnia modyfikacja: 2009-12-06 17:15:59

pasek

Po dosyć mocnym starciu podstrunnicy może się okazać, że rowki na progi będą zbyt płytkie. W celu ich pogłębienia użyłem piłki z ostrzem, które jak się okazało miało identyczną szerokość co rowki. Dzięki temu zostały one tylko pogłębione i nowe progi siedzą bardzo mocno.

 

 

Same progi przyciąłem do odpowiednich długości zachowując dosyć spory margines, który po całej operacji należy dokładnie wyszlifować.

 

pasek

Wpis z dnia: 2009-08-18 13:47:14

Ostatnia modyfikacja: 2009-12-06 17:16:24

pasek

Przed nabijaniem progów gryf trzeba odpowiednio zabezpieczyć oraz oczywiście wykręcić śrubę napinającą. Gryf musi być podparty od spodu na dużej i elastycznej powierzchni tak żeby nie uległ porysowaniu lub wgnieceniu. Progi nabijałem przez klocek z twardego drewna, pomiędzy progiem i młotkiem. W ten sposób siła równomierniej się rozkładała a główka progu nie poniszczyła się. Uderzać musiałem dosyć mocno ale przy kolejnych progach wraz z nabieraniem wprawy szło to coraz szybciej i często 3-4 pewne uderzenia starczały. Nabijanie zaczynałem zarówno od centralnej części progu jak i od krawędzi. Nie wiem, która metoda jest lepsza. Progi miały nieco mniejszy promień krzywizny niż gryf, więc podczas nabijania prostowały się. Dzięki temu nie pojawiała się konieczność dobijania odchylonych krawędzi progu, które mogłyby się pojawić gdyby próg był mniej wygięty od gryfu.

Efekt końcowy przed wyrównywaniem krawędzi widać na zdjęciu.

 

pasek

Wpis z dnia: 2009-08-18 14:00:43

Ostatnia modyfikacja: 2009-12-06 17:17:15

pasek

Ostatni i chyba najbardziej pracochłonny etap to wyrównywanie krawędzi. Początkowo robiłem to ręcznie ale zeszlifowanie sporej ilości twardego metalu pilnikiem nie jest prostą sprawą. Przy okazji łatwo można uszkodzić krawędź gryfu. Co prawda progi zmieniałem przed lakierowaniem ale i tak ryzyko było spore.

 

Postanowiłem, więc, że główny nadmiar zeszlifuję szlifierką stołową. Był to bardzo dobry pomysł. Musiałem tylko uważać bo progi bardzo mocno się nagrzewały i drewno, z którym się stykały zaczynało się palić.

 

 

Ostateczny szlif wykonałem przy pomocy drewnianego klocka i papieru ściernego. Najpierw poprostu wyrównałem krawędzie progów i gryfu. Następnie krawędziom progów musiałem nadać odpowiedni profil. Z pomocą przyszedł ponownie drewniany klocek (dosyć duży obejmujący kilka progów) oraz papier ścierny (gęstość 400 żeby nie porysować za mocno progów). Całość szlifowałem na oko i wyszło bardzo dobrze. Na koniec szlif ostateczny papierem wodnym 2500 (bez wody oczywiście).

 

 

Zdjęcia przedstawiają ostateczny efekt. Podstrunnica jest trochę brudna od opiłków powstałych przy szlifowaniu.

 

pasek
Autor: cob

Komentarze:


Napisany przez: tomcio

Komentarz z dnia: 2010-03-11 04:24:34
Ip: 80.50.134.*

czeka mnie wymiana tylko dwóch progów i to w klasycznej,więc nie zaokrąglonych-niby prościej,a jednak troche sie boję...dzięki za dobry instruktaż!jakoś sobie chyba poradzę.

Napisany przez: cob

Komentarz z dnia: 2010-03-11 11:41:19
Ip: 194.204.154.*

Może być problem z dobraniem identycznych progów i nie obędzie się bez szlifu wyrównującego. W klasycznej może być wręcz trudniej, gdyż moje progi były fabrycznie zaokrąglone i na podstrunnicy o dużym promieniu krzywizny musiałem je wręcz prostować. Przy płaskiej podstrunnicy trzeba by jeszcze bardziej uważać żeby robić to na całości progu. Inaczej jak zrobi się dołek np. na środku, to praktycznie nie ma szans na jego usunięcie i potem próg będzie w tym miejscu minimalnie wklęsły. Sam miałem problem z jednym takim progiem. Dopiero lekki szlif wszystkich progów pomógł w ostatecznym wyrównaniu. Z drugiej strony w gitarze klasycznej struny są wyżej nad podstrunnicą, więc w sumie tolerancja pewnie może być nieco gorsza.

Napisany przez: poco

Komentarz z dnia: 2010-11-16 04:11:16
Ip: 178.36.14.*

Popełniłeś kilka zasadniczych błędów, jakich nnie będę wymieniał, natomiast zainteresowanych odsyłam na YouTube, gdzie fachowcy pokazuja step by step jak należy to robić. Główne to stosowanie do wyrównywania podstrunnicy wzornika o krzywiźnie właściwej dla marki gitary np, 13",14" itp.; progi powinny byc wstępnie dopasowane do krzywizny podstrunnicy poprzez zawinięcie na krzywiźnie ciut mniejszej niż właściwa /żeby nie dociskać końców, ponieważ mogą się bardziej prostować/; progi powinno sie dociskać i to przymiarem o krzywiźnie takiej jak ostateczna;końce progów w szczelinie zablokować przed ruszeniem np. klejem cyjanopanowym; obróbke naddatków progów wykonuje się pilnikiem np iglakiem lub gładzikiem nr 3 / pilnik nie rozgrzewa metalu progów, a płaszczyznę progów szlifuje się tym samym wzornikiem co podstrunnicę sprawdzając prostoliniowość sprawdzianem /liniał metalowy krótki i długi/;główkę progów formujemy po wyrównaniu płaszczyzny całości;drewno podstrunnicy należy zabezpieczyć przed uszkodzeniem taśmą malarską między progami.Potem jeszcze szlifowanie drobnym papierem, polerowanie, kilka czynności kosmetycznych , montaż do deski, ustawianie ze strunami i już! Przy klasyku postępuje się podobnie, tylko należy zakupić kształtkę taką jak oryginał. Na dobra sprawę to przy klasyku należało by dokonać wymiany całości dlatego, że jednocześnie wyrównujemy podstrunnicę. Na następne lata spokój.Do pogłębiania szczelin progów można użyć specjalnej piłki grzbietnicy lub samemu zrobić z brzeszczota do metalu szlifując boki zębów /usuwamy normalne rozwarcie zębów/ i usztywniając drugą stronę(grzbiet) np. rozciętą rurką lub ściskając pomiędzy dwoma klockami z twardego drewna.Dodatkowo można te klocki tak przykręcić, aby ustalić głębokość nacinania. Profesjonalne piłki mają specjalne regulowane ograniczniki. Co do tolerancji elektryk-klasyk nie zgodzę się z opinią. Progi muszą być równe na całej długości gryfu bez względu na rodzaj gitary! koniec,kropka. Poziom strun nad gryfem regulujemy mostkiem.Wymiana progów i kalibrowanie gryfu jest czynnością pracochłonną i wymagającą doświadczenia, stąd cena za usługę jest dosyć wysoka. Często przekraczać może wartość gitary jeżeli jest to tani nabytek np. do nauki. To na tyle. Dziękuję Ryszard

Napisany przez: cob

Komentarz z dnia: 2010-11-16 06:12:53
Ip: 212.160.172.*

Oczywiście zgadzam się z tym, że wymiana nie była zrobiona profesjonalnie. To był pierwszy eksperyment tego typu z mojej strony przeprowadzony bez profesjonalnych narzędzi. Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że mogłem lepiej przyłożyć się do wyrównywania podstrunnicy. Akcja ustawiona jest nie najgorzej, ale przy lepiej "zrobionej" podstrunnicy z pewnością dało by się zrobić to lepiej. Pozostałe czynności mimo, że zrobione bez odpowiedniego sprzętu skończyły się sukcesem. Nie zaszkodziłby pewnie szlif progów, ale jednak brakuje narzędzia do koronowania i przy większym wyrównywaniu będzie problem. Dzięki za wszystkie cenne uwagi, ale "klej cyjanopanowy" jakoś nie pasuje mi do drewna i mam wrażenie, że są lepsze kleje do tego zastosowania.

Napisany przez: poco

Komentarz z dnia: 2010-11-16 10:10:21
Ip: 178.36.14.*

Czołem.. Co do kleju do mocowania to cyjanopanowy jest szybki, a poza tym przy wyjmowaniu jak przygrzejesz lutownicą próg puszcza idealnie.Ponadto jest to klej kontaktowy i nie wnika w głąb drewna- daje się szlifować. Koronowanie możesz zrobić pilnikiem j.w. wspomniałem tylko musisz okleić szczelnie podstrunnice przy progu, bo się pokaleczy. Zobacz w internecie czasami można trafić pilniki z krzywizną wewnętrzną , specjalne. Wymaga to wszystko cierpliwości, czasu i staranności. Dopiero to da efekt. Krzywizny "klocków" do szlifowania podstrunnicy (calowe) możesz zrobić sobie sam wykorzystując krzywiznę felgi jako sprawdzianu i podkładu pod papier ścierny do kalibrowania, albo zamówić ze USA. Dociski progów na wzór z koła nakreślonego na papierze o zadanym promieniu. jednym słowem nie święci garnki lepią. A jaka frajda jak wszystko będzie super.Pozdrawiam Ryszard.

Napisany przez: cob

Komentarz z dnia: 2010-11-16 11:06:43
Ip: 85.222.86.*

Dzięki za rady. Jak będę miał natchnienie to popracuję jeszcze nad progami łącznie z koronowaniem jeśli będzie taka potrzeba.

Twój komentarz

Autor:
Treść:
captcha