logo

pasek
gitarzysci

Valid XHTML 1.0 Transitional

artykul

Soldano Atomic Head


(7 głosów, średnia ocena 4.43 na 5)
pasek

 

Zafascynowany brzmieniem  lampowych wzmacniaczy gitarowych, postanowiłem wspólnie z COBem wykonać bliźniacze konstrukcje takowego wzmacniacza o nazwie Soldano Atomic (http://gitaradiy.pl/artykul/id/6.html).

 

 

Prace nad wzmacniaczem zaczęły się dosyć dawno, ale proces projektowania pochłonął  najwięcej czasu. Podstawową kwestią było określenie wymiarów aluminiowego chassis w którym znajdzie się moduł wzmacniacza i zasilacza oraz rozplanowanie otworów pod potencjometry, gniazda, lampy itp. Z rozwagą zostały rozmieszczone poszczególne moduły by nie kolidowały z innymi elementami takimi jak chociażby przełączniki.

 

 


 


Chassis zostało wykonane z dwóch aluminiowych ceowników i kawałka płyty również aluminiowej.

 

 

 

 

Po złożeniu elementów w całość, można było przystąpić do wiercenia otworów. Największą bolączką był brak w tamtym czasie wiertarki stołowej co w niewielkim stopniu odbiło się na dokładności. Otwory wywiercone zostały profesjonalnym wiertłem stożkowym marki Bosch o skoku 2mm co pozwoliło na bezproblemowe i  szybkie wywiercenie.

 

 

 



Mając chassis przystąpiłem do wytrawienia PCB wzmacniacza i zasilacza. Tego procesu nie będę opisywał szczegółowo gdyż jest on większości dobrze znany.

 

 

 

 

 

Po wytrawieniu można było już zacząć lutować podzespoły których w tym wzmacniaczu jest tak na dobrą sprawę niewiele. Podstawki pod lampy zostały wykorzystane z domowych zbiorów. Co prawda nie prezentują się najlepiej ale swoją funkcję spełniają bardzo dobrze.

 

 

Przed zamontowaniem wzmacniacza do chassis blokował mnie jeszcze brak jego malowania i napisów. Kolor oczywiście padł na klasyczny złoty. Do malowania użyłem podkładu i lakieru w sprayu marki Champion. Nałożone zostały dwie warstwy podkładu i pięć warstw lakieru co powinno w pewnym stopniu uchronić wzmacniacz przed zarysowaniem. W planach było jeszcze pokrycie całości lakierem bezbarwnym. Niestety testy pokazały, że lakier złoty i bezbarwny nienajlepiej ze sobą współpracują. 

 

 


Kolejnym etapem było umieszczenie napisów na chassis. Była to kwestia dość problematyczna, gdyż ciężko było się zdecydować na jakiekolwiek rozwiązanie. W końcu wybór padł na dosyć zapomnianą już metodę - kalkomanię. Po zaprojektowaniu skal i wyborze czcionek można było przystąpić do drukowania. Odpowiednio wycięte kawałki napisów należało chwilę moczyć w wodzie, a następnie delikatnie zsunąć naklejkę na obudowę. Zanim naklejka całkowicie zaschła, można było ją jeszcze przez chwilę przesuwać w razie ew. krzywego naklejenia co ułatwiało cały proces.

 

 

 

 


Mając gotowe chassis przystąpiłem do przykręcenia transformatorów, wzmacniacza, zasilacza i innych podzespołów.

 

 

 

 

 

Gotowy wzmacniacz należało umieścić w odpowiedniej obudowie. Wybór padł na MDF o grubości 16mm. Całość została skręcona za pomocą konfirmatów.

 

 

 

 

 


Następnym etapem było oklejenie obudowy skajem. Tutaj się sprawdził każdemu dobrze znany – butapren. Jako, że etap oklejania skajem jest przez niektórych uważany za kłopotliwy,  postaram się pokrótce opisać ten proces.  Przyda się na pewno szpachelka, wałek i jakaś szmatka. Całość oklejamy jednym kawałkiem (dłuższym od obudowy) i zaczynamy od bocznej ściany smarując tylko jedną warstwę. Czekamy chwilę aż klej lekko przyschnie i stanie się „gumowy”. Wtedy nakładamy skaj i dociskamy szmatką, a następnie by lepiej rozprowadzić klej – wałkujemy. Tak samo postępujemy z pozostałymi ścianami. Łączenie najlepiej wykonać na spodzie obudowy w miejscu gdzie zostanie przykręcony narożnik. Na sam koniec zostawiamy klejenie „do środka” na krawędziach obudowy i narożników. Tutaj czeka nas trochę więcej pracy, ponieważ trzeba docinać materiał by nie było widocznych zagięć na rogach. Ponoć bardzo pomocna w tym wypadku jest opalarka. Tak oklejoną obudowę zostawiamy na noc do wyschnięcia.

 

 

 

 

 

 

Ostatnim etapem były prace typowo wykończeniowe. Przykręcone zostały narożniki, rączka, nóżki i front.

 

 

 



Przód wzmacniacza to sfrezowana na krawędziach płyta MDF z naciągniętym czarnym materiałem (kanwą) i przymocowaną zszywkami białą bizą. Front tak jak tylnia siatka i chassis zostały przykręcone do obudowy poprzez kątowniki.
Jedynym brakującym elementem jest logo które zostanie umieszczone na froncie. Aktualnie jest w fazie projektowania i będzie zaprezentowane po wykonaniu.

 

 

 

 

Na temat brzmienia nie ma się za bardzo co rozpisywać. Jest to typowe brzmienie lampowego wzmacniacza poprzez clean, crunch w stylu AC/DC i mocniejszy przester. Doskonały sprzęt od którego można rozpocząć przygodę z lampowcami.

 

Grzegorz Badurek

 

 

  

pasek
Autor: greg

Komentarze:


Napisany przez: dyzma

Komentarz z dnia: 2010-11-28 11:49:49
Ip: 83.20.217.*

Dobra robota ale jak to brzmi ?? I jaki był mniej więcej koszt ??

Napisany przez: greg

Komentarz z dnia: 2010-11-29 13:02:07
Ip: 89.77.50.*

Brzmienie ciężko jest opisać słowami, ale jeśli chodzi o przester to najbliżej temu wzmacniaczowi jest do brzmienia w stylu AC/DC. Próbka jest w artykule o Marshall Guvnor tylko że tam wzmacniacz jest dopalony własnie Marshallem więc średnio oddaje brzmienie czystego wzmacniacza. Co do kosztów to nie liczyłem. Natomiast elektronikę całą miałem praktycznie z własnych zbiorów. Wykończenie kosztuje najwięcej i myślę, że to pochłonęło większość budżetu.

Napisany przez: Hrabal

Komentarz z dnia: 2011-05-21 12:38:59
Ip: 80.244.146.*

można prosić o wzór ścieżek ?

Napisany przez: greg

Komentarz z dnia: 2011-06-02 08:40:18
Ip: 89.230.24.*

Sorry, że późno odpisuję. Odezwij się do mnie na priv.

Napisany przez: Hrabal

Komentarz z dnia: 2011-06-04 13:30:26
Ip: 80.244.137.*

podaj majla

Napisany przez: sizarez

Komentarz z dnia: 2012-01-15 07:12:14
Ip: 79.186.114.*

Mógłbym prosić wzór napisów na panelu przednim i tylnim.

Twój komentarz

Autor:
Treść:
captcha